Followers

Sep 10, 2015

Fox. Lis.

Corka widziala ostatni raz druty w moich rekach w czerwcu! Ciekawa bylam kiedy zwroci na to uwage i czy w ogole, bo zdarzalo sie, ze miala pretensje, ze ja stale robie na drutach (faktycznie, kilka dla niej swetrow na przelomie maja/ czerwca powstalo). I tak w poprzednim tygodniu padlo pytanie dlaczego juz nie robie dla niej wiecej slicznych sweterkow, teraz jej sie marzy o taki, i taki, i z taka duza kieszenia (kasztany i zoledzie teraz az sie prosza by zbierac i kieszenie wypychac ;o) Uprosila mnie o liska (zrobiony w niedziele), za chwilke ma byc sowa i nie wiem co jeszcze.Chlopcy swoje zamowienia tez zlozyli. Kolejna akcja do odwloczkowania sie.  



Fox for my daughter. Soon owl and more... Thinking loud about small collection for my children...
Moze mala kolekcja dla nich powstanie la foret imaginaire :o)

4 comments:

  1. Marie nie lubila moich dzierganych sweterkow, a robilam jej , oj robilam...nawet raz cala sukienke i szkoda, ze zalozyla ja tylko ze trzy razy. Uwazala , ze sie dusi, ze za cieplo etc... bylabym chyba zadowolona gdyby mi Dziecko powiedzialo, ze chce, abym jej cos udziergala:))
    Raz uszylam jej tez sukienke, jeden, jedyny raz:)) Ladna, zielona kiecka...zalozyla ja raz, z duzymi oporami. A na pytanie dlaczego sie jej to nie podoba, powiedziala, ze dlatego, iz udziergalam i za duszno jej w tym:))

    ReplyDelete
  2. Co to za welna Ania? ze takie zbroje pancerne wydziergalas dziecku :o) Szyc nie zaczelam, ale mam w planach (od lat kilku :o), nie mam maszyny, i tak jakos mi zawsze ucieka z glowy, aby kupic.

    ReplyDelete
  3. Ciekawa jestem, czy jeszcze pamiętasz te czasy, gdy nawet nie myślałaś o robieniu na drutach:)
    mMłej niedzieli.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiscie, ze pamietam, nie mam jeszcze sklerozy.

      Delete